2010-01-31 Pies z Jeziórka, który jest ważny...
Kategoria: Aktualności Autor: Elżbieta Lipińska

Zabrałam go do lasu. Dla psa, który całe zycie spędził na łańcuchu to wielkie przeżycie. Wąchał, oglądał, chłonął świat, a potem poszliśmy do mojego domu i dostał michę pyszności i wodę. Gdy zostawiłam go w hotelowej klatce... płakał... I to jest w tej działalności najgorsze. Nie można ich przygarnąć wszystkich. Trzeba zostawiać... Czasami myślę, że sie do tego nie nadaję, tak boli...

Imbir ma bezpieczny kojec i dużo słomy w budzie. Chyba nigdy nie było mu tak dobrze. Jutro zabiorę go do kliniki, a przy okazji na spacer. Popatrzmy na tego pięknego psa. Pomóżcie znaleźć dla niego dom, który wynagrodzi mu to co było, na który tak bardzo zasługuje.